Kultura wraca do Spodków. Otwarcie siedziby PIK po remoncie
– Kiedy Spodki powstały w 1973 roku, miały być rozwiązaniem tymczasowym. Dziś, po ponad pięćdziesięciu latach, wiemy, że stały się trwałym elementem krajobrazu stolicy regionu i przestrzenią niezliczonych wydarzeń kulturalnych, koncertów, spotkań – przypomniał Łukasz Prokorym. – To tutaj wielu z nas przeżywało ważne chwile. Dlatego tak ważne było dla nas, aby zachować unikalną, modernistyczną bryłę budynku, a jednocześnie nadać mu nową funkcjonalność – podkreślił.
Podlaskie kulturą stoi
Jak poinformowała wicemarszałek Wiesława Burnos, modernizacja trwała dwa lata i objęła kompleksowe prace adaptacyjne. Nad wszystkim czuwali pracownicy Departamentu Inwestycji urzędu marszałkowskiego.
– To osoby, które doprowadziły do tego, że wszystko nam się zamknęło, że oddajemy dzisiaj ten obiekt do użytku – zaznaczyła.
O tym, że to wielki dzień dla kultury województwa podlaskiego mówił członek zarządu Jacek Piorunek. Podnosił, że Spodki dysponują teraz jednym z najnowocześniejszych wnętrz, na które składa się m.in. nowoczesna sala koncertowa, multimedialna przestrzeń wystawiennicza z panoramicznym ekranem, sala konferencyjna, sala prób dla zespołu „Kurpie Zielone” oraz przestrzeń gastronomiczna.
– Podlaskie kulturą stoi. Rozwój kultury to rozwój naszego województwa. Inwestujemy w kulturę, bo chcemy, by mieszkańcy regionu mogli ją chłonąć bez przeszkód – powiedział.
Efekt świetnej współpracy
W podobnym tonie wypowiedziała się Agnieszka Jabłońska, zastępca dyrektora Podlaskiego Instytutu Kultury.
– To dla nas moment szczególny. Po wielu miesiącach pracy, zaangażowania i współpracy wielu osób możemy dziś wspólnie spotkać się w przestrzeni nowoczesnej, bezpiecznej i w pełni dostosowanej do potrzeb artystów, edukatorów oraz wszystkich mieszkańców naszego regionu – mówiła.
Wicedyrektor PIK ds. kulturalno-merytorycznych Bartłomiej Trzeciak podkreślił z kolei, że ta modernizacja to efekt działań wielu ludzi. A Piotr Dorożko, dyrektor regionu firmy Budimex, przyznał, że to właśnie ich zaangażowanie było kluczem do sukcesu.
– W takich realizacjach ważna jest nienaganna współpraca. To dzięki współpracy jesteśmy tutaj teraz w najnowocześniejszym obiekcie kulturalnym w województwie – zaznaczył.
Przestrzeń z duszą
Warto wspomnieć, że Spodki znajdują się na dwóch miejskich szlakach: architektury PRL oraz modernizmu. Obiekt chroniony jest jako Dobro Kultury Współczesnej. I – jak przyznał prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski – „to jedno z miejsc, do których człowiek podchodzi z sercem”.
O tym, że budynki zaprojektował architekt Henryk Toczydłowski, wspomniał z kolei Jan Kabat, główny projektant modernizacji Spodków.
– Teraz Spodki dostały drugie życie. Staraliśmy się zachować ich ducha takiego, jaki on oryginalnie był. Mam nadzieję, że nam się udało – zaznaczył.
Koszt inwestycji obejmującej również rewitalizację kamienicy przy ul. Jana Kilińskiego to niemal 60 mln zł, z czego znaczna część (52 mln zł) pochodziła z Rządowego Funduszu Polski Ład i z budżetu Województwa Podlaskiego (ok. 6 mln zł).
Anna Augustynowicz
fot.: Krzysztof Duszyński



