Apel o ochronę funduszy europejskich. Prezydium WRDS przeciwne działaniom, które blokują drogę do dotacji unijnych na bezpieczeństwo i rozwój regionu
Z wnioskiem o przyjęcie stanowiska zwrócił się Marszałek Województwa Podlaskiego i przewodniczący WRDS Łukasz Prokorym. Odniósł się tym samym do planowanego stanowiska sejmiku dotyczącego sprzeciwu wobec nielegalnej migracji.
Marszałek podkreślił, że obecnie Polska jest zwolniona z obowiązku relokacji migrantów w ramach polityki Unii Europejskiej co najmniej do końca roku, a z deklaracji rządu i Komisji Europejskiej wynika, że zwolnienie to będzie najprawdopodobniej przedłużane.
– Polityka migracyjna państwa jest jasno określona przez rząd. Przyjęcie takiego stanowiska przez sejmik nie wpłynie na decyzje rządu, natomiast może realnie zagrozić dostępowi województwa do środków europejskich – mówił Łukasz Prokorym.
Zaznaczył, że zgodnie z przepisami prawa unijnego – w szczególności rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady – podmioty korzystające z funduszy europejskich nie mogą podejmować działań uznawanych za dyskryminacyjne. W przeciwnym razie mogą utracić możliwość korzystania ze środków UE.
Jako przykład podał sytuację Opery i Filharmonii Podlaskiej, która po przyjęciu podobnego stanowiska straciła około 50 mln zł dofinansowania na remont.
– Opera wymaga pilnych inwestycji. Część infrastruktury technicznej jest już niesprawna, pojawiają się również problemy z akustyką podczas spektakli. Mamy nadzieję, że po uchyleniu stanowiska środki uda się odzyskać – podkreślił marszałek.
Łukasz Prokorym przypomniał również, że zasada niedyskryminacji została wpisana do programu Fundusze Europejskie dla Podlaskiego nie z powodów politycznych, lecz dlatego, że wynika bezpośrednio z prawa europejskiego.
– Przyjęcie tego stanowiska może doprowadzić do zawieszenia całego programu regionalnego. Mówimy o programie wartym około 1,5 mld euro, którego środki są obecnie intensywnie wykorzystywane przez przedsiębiorców, samorządy, uczelnie i organizacje społeczne – zaznaczył.
Marszałek zwrócił uwagę, że zagrożone mogłyby być m.in. środki przeznaczone na bezpieczeństwo i obronę cywilną – około 175 mln euro – a także inwestycje w ochronę zdrowia i kulturę. Wśród projektów wymienił:
· około 850 mln zł dla czterech szpitali,
· budowę Breast Cancer Unit przy szpitalu onkologicznym,
· remont organów w kościele farnym,
· finansowanie muzeum ks. Jerzego Popiełuszki,
· programy szkoleniowe dla pracowników i przedsiębiorców.
Marszałek przypomniał także o skutkach zamknięcia przejść granicznych w ostatnich latach. – Wiele firm poniosło straty lub musiało ograniczyć działalność. Dziś pracownicy i przedsiębiorcy korzystają ze środków europejskich, aby zdobywać nowe kwalifikacje i odnaleźć się na rynku pracy – mówił.
Podczas dyskusji głos zabrali również przedstawiciele organizacji pracodawców i związków zawodowych. Robert Łupiński ze Związku Rzemiosła Polskiego podkreślił, że region nie może pozwolić sobie na utratę środków unijnych. Podobne stanowisko przedstawił Tomasz Kozłowski z Konfederacji Lewiatan Podlaskiego Związku Pracodawców.
Eugeniusz Muszyc z Forum Związków Zawodowych zaznaczył natomiast, że do tej pory polityka nie była obecna w pracach WRDS. – Chciałbym, aby tak pozostało. Oczywiście popieram to stanowisko – powiedział.
W głosowaniu nad apelem udział wzięli: Łukasz Prokorym, Jarosław Niczewski (OPZZ Województwa Podlaskiego), Eugeniusz Muszyc (Forum Związków Zawodowych), Ewa Klimczuk (Pracodawcy RP), Tomasz Kozłowski (Konfederacja Lewiatan Podlaski Związek Pracodawców), Robert Łupiński (Związek Rzemiosła Polskiego), Anna Moskwa (Związek Przedsiębiorców i Pracodawców WP)oraz Aneta Sirocka reprezentująca wojewodę podlaskiego. Wszyscy poparli apel.
Treść apelu w załączeniu.
Aneta Kursa
red.: Barbara Likowska-Matys
fot.: Kamil Timoszuk



